
Imperium, mocarstwo, carat - te słowa najczęściej pojawiają się przy opisie współczesnej Rosji. O imperialistycznych zapędach świadczy rola hegemona w regionie, z kolei mocarstwowa pozycja ugruntowana została dzięki surowcom naturalnym a także silnej i dobrze uzbrojonej armii. Jeśli zaś chodzi o carat, to opinia ta tyczy się formy sprawowania władzy. Nic dziać się nie może bez wiedzy jednego człowieka, premiera a do niedawna prezydenta Rosji, Władimira Putina. Czy w obliczu zmieniającego się świata Rosja stoi w miejscu?

Niepopularny i opuszczony, tak skończył swoją kadencję 18 sierpnia 2008 roku Pervez Musharraff prezydent Pakistanu. Wraz z nim zakończyła się pewna epoka i wiele zależy od obecnie dominujących sił politycznych, w którą stronę zwróci się Pakistan. Sądząc po euforii jaką wywołała wiadomość nie w stronę, w którą by chciał były już prezydent

Według badań przeprowadzonych dla El Mundo ponad połowa Hiszpanów utrzymuje tezę, iż euro wyszło za drogo . 58% Hiszpanów obwinia wprowadzenie euro za obecny kryzys ekonomiczny. Najbardziej krytycznymi wobec europejskiej monety są kobiety (67%) i, co ciekawe młodzi poniżej 29 roku życia (64,4%).

Organizacje bez przynależności politycznej, jak Rock the Vote, Democracia USA, czy Declare yourself, mają na celu zwiększenie elektoratu wśród młodych Amerykanów, w szczególności pochodzenia latynoskiego. Organizacje te trafiają do młodych Latynosów za pomocą środków przekazu, spotykają ich w instytutach, na uniwersytetach, w kościołach i centrach socjalnych. Powstają piosenki, strony internetowe, publikacje z Jessicą Albą, czy Juanesem. Wszystko służy temu, by 4 listopada 2008 roku doprowadzić do urn ponad 5,5 mln młodych poniżej 30 roku życia, hiszpańskojęzycznych mieszkańców Stanów Zjednoczonych z prawem do głosowania, mogących wybrać nowego prezydenta. Przedstawiciele organizacji rozmawiają z młodymi o pracy, mieszkaniach, cenach ropy i sytuacji w Iraku.

Setki tysięcy manifestantów przychylnych monarchii machając flagami i transparentami, zajęło siedzibę premiera Tajlandii Sumakiego Sundarajeva. Oskarżają go o współpracę z będącym na wygnaniu Thaksinem Shinawatrą, obalonym 19 września 2006 roku w wyniku zamachu stanu.

Parlament rosyjski poddał pod głosowanie ustawę o przyznaniu Osetii Południowej oraz Abchazji statusu niepodległych państw. Odpowiedź Zachodu, rozumianego jako grupa państw geopolitycznie konkurujących z Rosją o światowe wpływy, była w tym przypadku dość wyrazista: takie działanie stoi w sprzeczności z prawem międzynarodowym. Niektórzy komentatorzy konfliktu gruzińsko-rosyjskiego stwierdzili, że Rosja gra mocarstwom zachodnim na nosie. Słusznie, bo jak się okazuje, niewielką skuteczność miały groźby prezydenta Busha wykluczenia Rosji z państw G-8, stanowcza reakcja NATO, pielgrzymki polityków do Tblisi za to jeszcze bardziej zaogniły stosunki na linii Zachód-Moskwa, zwiększyły skalę izolacji Rosji. I, co istotne, postawa Zachodu zachęciła władze Kremla do kolejnych, stanowczych działań.

Hugo Chavez, urząd prezydenta Wenezueli sprawuje od roku 1998. Jest uważany za polityka zdecydowanie antyamerykańskiego, preferującego silną politykę społeczną. Ukończył Akademię Wojskową w Caracas oraz podyplomowe studia z zakresu nauk politycznych. Do pierwszych wyborów szedł z hasłami ściślejszej integracji między krajami Ameryki Łacińskiej, przeciwstawieniu się neoliberalnemu modelowi gospodarczemu oraz przeciwstawieniu się procesowi globalizacji. Dosyć radykalna retoryka przedwyborcza spowodowana była kryzysem oraz chaosem, który w ówczesnym okresie szalał w Wenezueli. Mimo znacznych dochodów ze sprzedaży ropy naftowej, nie sposób było zaradzić coraz większym problemom dotykającym ten kraj. Swój elektorat Chavez oparł na najbiedniejszej części wenezuelskiego społeczeństwa, która pozbawiona niezbędnych środków do życia oraz najmocniej pokrzywdzona nierówną dystrybucją dochodów ze sprzedaży surowców energetycznych uwierzyła w populistyczne hasła byłego wojskowego (Chavez jest byłym pułkownikiem armii wenezuelskiej).

Otwieramy kranik paliwa, używamy przycisku przelewowego i przy wyłączonym zapłonie trzykrotnie kopiemy w rozrusznik nożny. Następnie dokonujemy na motocyklu kilku zmian kierunku jazdy sygnalizując ją ręką.

Ostatnie ciepłe dni sezonu 2011 skusiły Skuterowo.com do eksperymentalnej przejażdżki czymś, co od skutera wyglądem i przeznaczeniem znacznie odbiega. Junak M16 to chyba dobra, jednośladowa odskocznia. Niemal 200 kg masy, ogromne koła, chromy mogą robić wrażenie.

Z nieba leje się żar, jest grubo powyżej 30 stopni, duża wilgotność utrudnia oddychanie. Życie toczy się leniwie, tak przynajmniej objawia się ono turyście na wyspie Rodos. Jednak w niezliczonej ilości tawern, młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni, rozprawiają o wydarzeniach na świecie. Jednych bardziej interesują zbiory oliwek, drudzy martwią się mniejszą ilością turystów, niektórzy zaś jak Yanis zastanawiają się nad przyszłością.

Najpoważniejsza wojna dyplomatyczna ostatnich lat pomiędzy USA i Boliwią rozpoczęła się w środę 10.09.2008 r. w La Paz, kiedy to boliwijski prezydent Evo Morales odwołał ambasadora USA Philipa Goldberga za domniemaną konspirację i poparcie dla grup rebelianckich autonomistów ze wschodu kraju. Amerykański ambasador dąży do rozpadu Boliwii uzasadniał swoją decyzję Morales.

Konferencja w Teheranie była pierwszym z trzech spotkań głównych sił sprzymierzonych w walce z nazizmem podczas II wojny światowej. Jej głównym celem było ustalenie w jaki sposób przebiegać miała linia drugiego frontu utworzonego przez aliantów. Przedstawicielami trzech najbardziej zaangażowanych naród byli prezydent Franklin Delano Roosevelt, premier Winston Churchill oraz Józef Stalin, przywódca ZSRR.

Boję się. Boję się, gdy patrzę na uśmiechającego się Ławrowa, który może powiedzieć wszystko co chce i komu chce ("Kim ty k..a jesteś by mnie pouczać?" skierowane do brytyjskiego ministra spraw zagranicznych, Davida Milibanda). Boję się, gdy patrzę na Sarkozyego, który jeździ do Moskwy i po każdym powrocie ogłasza, że wszystko zostało rozwiązane, a Rosja i tak robi swoje. Boję się, gdy widzę jak słaby okazuje się Zachód. Boję się, gdy... No po prostu, boję się!

Kto zatrzyma ETA? - pytanie, które nasuwa się za każdym razem, gdy ETA podkładając bombę przypomina o swoim istnieniu, pozostaje bez odpowiedzi. Nie udało się to żadnej opcji politycznej sprawującej władzę w Hiszpanii od Franco po PSOE. Kraj Basków posiada daleko zakrojoną autonomię, ale o przyznaniu niepodległości nie ma mowy, gdyż takie postulaty wydają się być bezpodstawne. ETA mająca na swym koncie blisko tysiąc ofiar, systematycznie organizuje zamachy i manifestuje siłę. Uzmysławia opinii publicznej, iż jest organizacją aktywną, niebezpieczną i łatwo nie złoży broni. Ostatnie trzy samochody bomby, których eksplozje raniły 10 osób, a jedną pozbawiły życia, miały miejsce w weekend z 21/22 września 2008 roku. Zakładając mało prawdopodobną tezę, iż Madryt zgodziłby się na odłączenie Kraju Basków od terytorium Hiszpanii, po czym niezwłocznie Katalonia, Galicja i Wyspy Kanaryjskie wystąpiłyby z podobnym postulatem, rząd francuski nie bierze pod uwagę oddania części swoich północno-zachodnich terytoriów, które według nacjonalistów również tworzą państwo Euskadi. Konflikt by się nie zakończył.

Około dwanaście milionów Europejczyków, czyli około 4 proc. populacji starego kontynentu, przyznaje się do przynajmniej jednokrotnego spożycia kokainy. Kokaina, zaraz po konopi indyjskiej jest najczęściej spożywanym narkotykiem w Europie. Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii alarmuje, iż ta liczba wciąż rośnie. Tylko z roku 2006 na rok 2007 wzrosła o milion osób. Jedna na pięć osób spożywających ten narkotyk w Europie, to Hiszpanie, gdzie konsumpcja czterokrotnie przewyższa średnią europejską, a w latach 1999-2005 podwoiła się. Według przeprowadzonych badań na 94 proc. hiszpańskich banknotów, które zwijane w rulonik używane są do wciągania nozdrzami działek białego proszku, były ślady kokainy.